Gen. Skrzypczak: Polska silosowa. Odporność państwa wymaga kompleksowego systemu [KOMENTARZ]

Autor. szer. Ł. Krasowski/ 9 Braniewska Brygada Kawalerii Pancernej/Facebook
W Polsce nie ma planu, który w razie kryzysu połączyłby struktury państwa w jednolity system bezpieczeństwa. O silosowym podejściu do odporności i zaczerpniętym z kart historii sposobie na jego rozwiązanie pisze gen. broni w st. spocz. Waldemar Skrzypczak.
Obronność a odporność
Sytuacja polityczno-militarna w Europie i wokół niej dynamicznie ewoluuje. Wydarzenia za wschodnią granicą Polski, głównie wojna w Ukrainie, radykalnie zmieniły optykę na możliwości rozwoju sytuacji w zakresie zagrożeń bezpieczeństwa Polski, ich kategorii oraz czasu możliwych zdarzeń. Wojna w Ukrainie uzmysłowiła elitom europejskim realność zagrożenia wojną z Rosją.
Rządowe agencje snują różne scenariusze. Każdy z nich definiuje skalę oraz prawdopodobny czas agresji. Jednocześnie wszyscy starają się przygotować swoje kraje do wojny. Oczywiście największe wyzwania stoją przed państwami frontowymi, na których spoczywać będzie główny ciężar oparcia się rosyjskiej agresji z udziałem własnych sił zbrojnych oraz wydzielonych do tych operacji sił Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Pojęciem, które coraz bardziej umacnia się w świadomości wszystkich zajmujących się problematyką obronności, jest odporność. Jej celem jest zbudowanie i utrzymanie zdolności zorganizowanych w jeden system, który ma zapewnić przetrwanie w warunkach każdego rodzaju zagrożenia. Począwszy od szczytu NATO w 2016 roku w Warszawie rozpoczęto rozwijanie zdolności do odparcia ewentualnej agresji na Sojusz zgodnie z artykułem 3 Traktatu Waszyngtońskiego. Odporność stała się elementem polityki odstraszania, gdzie o sile państwa decyduje zdolność do sprawnego funkcjonowania w czasie kryzysu i wojny.
Bezpieczeństwo jako system
Zsynchronizowane, planowe działanie układów militarnego i pozamilitarnego ma być gwarancją skutecznego funkcjonowania systemu obronnego państwa. Na system ten składa się zbiór wszystkich struktur organizacyjnych realizujących zadania z obszarów militarnych, administracyjno-gospodarczych, obrony cywilnej itd.
Zagrożenia płynące zza wschodniej granicy wzmogły prace rządu nad poprawą funkcjonowania systemu obronnego państwa. Spektrum zadań oraz wielość zaangażowanych w te procesy struktur rządowych, ministerstw i różnych agend wywołują konieczność skoordynowanego działania dla zbudowania sprawnego systemu planowania i kierowania wszystkimi siłami i środkami włączanymi w prace nad obroną państwa. Gdy nie było zagrożenia wojną, można było improwizować, w czym, jak się okazuje, jesteśmy mistrzami. Te czasy minęły bezpowrotnie. Profesjonalizm powinien wyprzeć polską improwizację. W przeciwnym przypadku przygotujmy się na najgorsze.

Autor. Grzegorz Gołębiowski / Wikimedia Commons / CC BY-SA 3.0
Aktualnie nie ma w obronności naszego państwa stałej struktury organizacyjnej spinającej w jeden plan działania wszystkich podmiotów biorących udział w systemie bezpieczeństwa. Zakres zadań, które rząd już przyjął do realizacji i które jeszcze musi podjąć, skłaniać powinien do powołania do funkcjonowania struktury zarządczej odpowiedzialnej za koordynację wszystkich przedsięwzięć z zakresie budowy systemu obronnego państwa. Kluczowa jest pełna koordynacja realizowanych zadań uzgodnionych na poziomie rządu według jednolitego planu, w którym działania wszystkich resortów i agend rządowych są szczegółowo opisane. Taki plan jest łączącym w sobie wszystkie zamierzenia wraz z określeniem budżetowania poszczególnych zadań, instytucji i osób odpowiedzialnych. Skoordynowany plan pozwala na uniknięcie dublowania zadań przez poszczególne resorty.
Stało się już polską tradycją, że każda struktura organizacyjna dąży za wszelka cenę do otoczenia się różnymi „dobudówkami”, które rzekomo mają usprawnić działanie wybranego systemu. Przykładem takich rozwiązań jest budowanie różnego typu i przeznaczenia centrów dowodzenia czy kierowania, które w żaden sposób nie są ze sobą powiązane, a mają służyć – głównie w opinii ich autorów – bezpieczeństwu danej struktury. Z uwagi na ich nieustanne pomnażanie rząd nie ma kontroli nad tymi podmiotami. Celowym byłoby, aby dokonano przeglądu różnego typu ośrodków dowodzenia, dokonując przede wszystkim oceny ich przydatności dla obronności państwa, w konsekwencji tworząc jeden narodowy system, któremu powinno się powierzyć pełną odpowiedzialność za planowanie, organizowanie i kierowanie pracami nad przygotowaniem obrony państwa.
Wzorzec sprzed wojny
Przed II wojną światową Dekretem Prezydenta RP z maja 1936 r. powołano do życia Komitet Obrony Rzeczypospolitej (KOR). Zakres działania tego podmiotu obejmował:
- rozpatrywanie zagadnień dotyczących obrony państwa i ustalanie w tej dziedzinie wytycznych dla rządu;
- koordynowanie prac nad przygotowaniem obrony państwa.
Przewodniczącym KOR był Prezydent RP, a jego zastępcą Generalny Inspektor Sił Zbrojnych. W skład stały tego ciała wchodzili wówczas: Prezes Rady Ministrów, ministrowie obrony narodowej, spraw zagranicznych, spraw wewnętrznych, skarbu oraz przemysłu i handlu. Przewodniczący KOR mógł powoływać do udziału w obradach innych ministrów z prawami członków stałych oraz inne osoby stosownie do potrzeb. Organem przygotowującym, opracowującym i czuwającym nad przeprowadzaniem decyzji KOR był Sekretariat (SeKOR).
Z ramienia przewodniczącego KOR Sekretariat śledził wykonanie uchwał przez poszczególne działy administracji państwowej. Odpowiednikami sekretariatu KOR w poszczególnych ministerstwach i agendach rządowych partycypujących w budowie systemu obronnego państwa były biura wojskowe. Owe biura były odpowiedzialne za opracowywanie udziału poszczególnych resortów w planach koordynowanych przez KOR, ciągły monitoring i aktualizację planów, a także egzekwowanie realizacji zadań.
Rzeczpospolita silosowa
W czasie ostatniego Kongresu Samorządów w Mikołajkach jeden z panelistów bardzo trafnie określił sytuację w naszym kraju jako „silosową”. Należy to rozumieć jako państwo resortowe, w którym zarządzanie systemem obronnym ma charakter doraźny czy incydentalny, gdzie modą jest tworzenie tzw. specustaw w odpowiedzi na określone kryzysy czy sytuacje nadzwyczajne. Przytoczyć można akty prawne na czas pandemii czy w reakcji na katastrofy naturalne. Nie świadczy to dobrze o poziomie zorganizowania i skuteczności systemu obronnego państwa i jego zarządzaniu. A przecież z założenia taki system powinien być zdolny do reagowania na każdy rodzaj zagrożenia.
W czasie wspomnianego Kongresu samorządowcy podnosili głównie kwestie braku zorganizowanego systemu komunikacji, a w nim precyzyjnych zadań dla struktur samorządowych. Brakowało informacji o siłach i środkach, które mają utrzymywać w gotowości, czego (poza słowami otuchy od przełożonych) mogą oczekiwać w ramach wsparcia, a także o terminach realizacji poszczególnych zadań.

Autor. kpr. Sławomir Kozioł / 18 Dywizja Zmechanizowana
Pytania można mnożyć, ale ich istota sprowadza się do jednoznacznego określenia w przepisach (regulaminach) działania, co należy stworzyć w ramach systemu obronnego państwa w województwie, powiecie, gminie czy mieście, a także wyjaśnienia, jakie uprawnienia mają w tym zakresie poszczególne szczeble samorządowe oraz jaka jest ich odpowiedzialność.
Sprawny system obronny jest wyzwaniem, które powinniśmy podjąć natychmiast. Ograniczanie procesu wzmocnienia odporności państwa do nowej ustawy o obronie cywilnej jest wyrazem niezrozumienia istoty systemu obronności. Może warto skorzystać z doświadczeń naszych przodków. Na pewno pozwoli uniknąć to chaosu i improwizacji w przypadku wystąpienia zagrożeń, a przy tym spełni oczekiwania struktur samorządowych, które potrzebują jednolitego systemu kierowania i zarządzania.
Autor: gen. broni w st. spocz. Waldemar Skrzypczak
Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy
System KONIECZNY - którego nie ma w PMT: 1. zakup maszyn fotolitografii z ASML [Belgia] ca 5 nm za min 1 miliard euro dla budowy zaprojektowanej od podstaw NASZEJ SUWERENNEJ elektroniki. 2. Budowa rozproszonego sieciocentrycznego kompleksu C5ISTAR/EW-AI [zamiast IBCS=trojana USA], który zepnie sterowaniem w CZASIE RZECZYWISTYM wszystkie nosiciele-wszystkie sensory-wszystkie efektory ze wszystkich domen - w jedną SYNERGICZNĄ metadomenę. 3. Dronizacja 99% wszystkich nosicieli wszystkich domen. Drony skalowane od piko do makro, różnych klas i funkcji liczone w MILIONACH rocznie 4. Efektory precyzyjne 97%. 5. Zamiast Patriota [trojan USA] - ZNACZNIE LEPSZY licencyjny koreański L-SAM [prak/plot - deklasujący Patriota] i wejście w L-SAM2 - który w 2028 będzie LEPSZY od THAAD. 6. Rozwój skierowanych broni energetycznych [z Turcją, Koreą, Japonią, UA itd].
Autor Widmo
Cieszę się z tego, że Pan Generał umie wyciągnąć wnioski, ale pytam się gdzie Pan był trzy dekady temu ? Każdy dzisiaj jest wizjonerem i każdy może prowadzić blog.
Patryk.
Trzy dekady temu Pan Generał zapewne był tylko porucznikiem, może kapitanem i w powyższych sprawach wiedział tyle co nic.
skition
30 lat temu podpułkownik Skrzypczak był słuchaczem AON czyli był na 10 miesięcznym kursie dowódczo-sztabowym czyli na tzw.kursie generalskim gdzie się przygotowywał do objęcia czołowych funkcji w Wojsku Polskim.Nie za długo został najmłodszym generałem w WP i jak opisał w swojej książce,pytali się go jak ma WP wyglądać w przyszłości."Jak starzy nie widzą to się pyta najmłodszych"...Jego wizja okazała się być dość ponura bo stawiała tylko na rozwój czolgów pomijając BWP i OPL....a był wszak szefem szkolenia nowo powstałego Dowództwa Wojsk Lądowych....czyli sztabu ,który powinien mieć jakąś wizję ale jej nie miał i jechał na koncepcji dużych zgropowań pancernych z czasów Zimnej Wojny czyli coś co brutalnie zostało zweryfikowane w trzydniowej operacji ,która trwa już ponad trzy lata.
Maczek
ale jak to? to co Pan robił jak był w wojsku? i jak to przecież sam Pan oznajmił że rosyjska armia od 2.5 roku w zasadzie jest rozbita
DBA
Maczek - bo prawdą jest jest rosyjska armia kadrowa z 2022, czy raczej jej I rzut strategiczny zostały rozbite. Problem w tym, że rusek potrafi wycisnąć wszystko co trzeba z tego społeczeństwa - ograniczona mobilizacja z 2022, wzrost ilości kontraktów , Wagner., militaryzacja przemysłu. I dlatego ruscy są tam gdzie są, a Ukraińcy masowo dezerterują. I o tym właśnie Skrzypczak pisze
ANDY
pan generał niech posłucha co do powiedzenia ma pan generał Komornicki ... jedyny który racjonalnie ocenia i komentuje rzeczywistość ... w przeciwieństwie do komentarzy pozostałej emerytowanej i czynnej generalicji ...
Zam Bruder
Dlatego wraz z gen. w st/spoczynku Samolem - są tak w pewnych kręgach....mało lubiani.
Paweł P.
Kogo wy jeszcze odkopiecie?!!!!
Essex
Ale brednie....proponuje sie wzorowac na wojach Mieszka I i prsestac gadac o silosach bankach i koszyczkach