Reklama

Polscy żołnierze w Kosowie z nowymi pojazdami

Opancerzone pojazdy minoodporne M-ATV przeznaczone dla PKW KFOR transportowane przez żołnierzy 1. Pomorskiej Brygady Logistycznej.
Opancerzone pojazdy minoodporne M-ATV przeznaczone dla PKW KFOR transportowane przez żołnierzy 1. Pomorskiej Brygady Logistycznej.
Autor. Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych/X

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o dostarczeniu do Polskiego Kontyngentu Wojskowego KFOR (Kosowo) nowych pojazdów. Są nimi opancerzone i minoodporne samochody M-ATV.

nformacja o dostarczeniu nowego sprzętu dla PKW KFOR została udostępniona 8 lutego. Oznacza to znaczące podniesienie poziomu ochrony polskich żołnierzy 51. zmiany stacjonujących w Kosowie w porównaniu do dotychczas używanych tam pojazdów rozpoznawczych BRDM-2, zwłaszcza pod względem odporności na miny.

Ponadto wymiana sprzętu przyczyni się do zwiększenia wydajności i skuteczności żołnierzy w codziennej służbie. Jak widać na zdjęciach poniżej, pojazdy zostały wyposażone w polskiej produkcji wielkokalibrowe karabiny maszynowe WKM-B kal. 12,7 mm. Obecnie Wojsko Polskie dysponuje 124 pojazdami tego typu, których pozyskano początkowo 45, a następnie 79 wozów.

Dostarczone do Kosowa pojazdy pochodzą prawdopodobnie z zeszłorocznej dostawy w ramach której poza 79 egzemplarzami M-ATV dostarczono także 29 czołgów M1A1FEP. Za ich dostosowanie do wymogów przepisów naszego ruchu drogowego oraz Sił Zbrojnych RP odpowiadali żołnierze z 1. oraz 10. Brygady Logistycznej. Warto wspomnieć, że jednostki odpowiedzialne za prace na M-ATV wcześniej realizowały podobne zadania przy przekazanych także z USA pojazdach minoodpornych starszego typu w postaci Cougarów. Za przygotowanie opisywanych wozów dla PKW KFOR odpowiadali żołnierze z 52. batalionu Remontowego z 1. Pomorskiej Brygady Logistycznej.

Reklama

Dostawa nowych pojazdów została zrealizowana dzięki zaangażowaniu żołnierzy z 1. Pomorskiej Brygady Logistycznej oraz 1. Regionalnej Bazy Logistycznej. Druga z wymienionych formacji odpowiadała za sprawną realizację transportu przy współpracy z firmą prywatną. Po zakończonym procesie dostosowywania M-ATV do wymogów wojska i ruchu drogowego oraz przetransportowaniu ich do Kosowa trafią one pod opiekę żołnierzy z Narodowego Elementu Wsparcia Logistycznego. Są oni wydzieleni z 1. Brygady Logistycznej i będą zajmować się przyjęciem i ewidencjonowaniem sprzętu oraz jego dalszą dystrybucją na rzecz żołnierzy kompanii manewrowej PKW KFOR. Widzimy zatem, jak wiele zadań koniecznych do wykonania podczas transportu sprzętu spoczywa na barkach naszych logistyków i logistyczek.

M-ATV to amerykański opancerzony pojazd minoodporny (MRAP) produkowany przez firmę Oshkosh jako następca opancerzonych wariantów samochodów HMMWV czy starszego typu MRAP-ów jak Cougar. Opracowano go na podstawie wniosków U.S. Army z operacji w Iraku oraz Afganistanie, gdzie wspomniane Cougary czy MaxxPro mimo znacznego zwiększenia poziomu bezpieczeństwa przewożonych żołnierzy pojazdy miały niewystarczającą mobilność w trudnym terenie, a ich niestabilność zwiększała ryzyko wypadków. W odpowiedzi U.S. Army w ramach przetargu poszukiwała pojazdu minoodpornego, który będzie zapewniał lepsze parametry w powyższych kwestiach. Wygrała w nim firma Oshkosh, oferując swój MRAP osadzony na podwoziu samochodu ciężarowego rodziny MTVR.

    Uzbrojenie pojazdu może stanowić szeroka gama broni automatycznej, jak karabiny maszynowe M240 kal. 7,62 mm czy wielkokalibrowy M2 kal. 12,7 mm lub granatniki automatyczne Mk. 19 kal. 40 mm. Jednostkę napędową pojazdu stanowi silnik Caterpillar C7 o mocy 360 KM połączony z przekładnią automatyczną Allison 3500SP. Prędkość maksymalna M-ATV wynosi 105 km/h. Masa własna wozu to 12,5 tony, zaś całkowita 14,7 tony. Obecnie M-ATV znajdują się na uzbrojeniu armii m.in. takich państw jak USA, Chorwacja, Polska, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Macedonia Północna.

    Opancerzone pojazdy minoodporne M-ATV przeznaczone dla PKW KFOR.
    Opancerzone pojazdy minoodporne M-ATV przeznaczone dla PKW KFOR.
    Autor. Dowództwo Operacyjne/X
    WIDEO: Rosyjskie bazy wojskowe w Syrii i Afryce Północnej
    Reklama

    Komentarze (4)

    1. Seb66

      I to jest klasa pojazdu MINIMUM dla WOT. U nas AMZ powinno dostać zamówienie na Tury VI dla WOT jako ich podstawowego środka transportu. Ideałem byłby jakiś pojazd renomowanej firmy, ale nawet TUR byłby lepszy niż "goły" Jelcz. Chyba żeby spróbować zrobić jakiegoś choć lekko opancerzonego Jelcza "w roli" KTO. Inaczej coś nie gorszego niż Tur VI i to z jakimś zsmu na dachu!

      1. ryba1

        TUR to bubel ,lepiej bedzie dostosowac do takiej misji Warana !

      2. Pucin:)

        @ryba1 - ani TUR VI ani Waran (tu ani HSW ani AMZ Kutno nie są w stanie wyprodukować 1000 szt w rok) lecz trzeba wzorem UA wejść w kooperację z Kanadyjczykami - patrz Roshel of Canada - by na bazie ramy Tary od Warana posadzili swego Senatora - opancerzenie 3+ Stanag 4569 - tego z UA. Zrobią to szybciej i skutecznej niż HSW czy AMZ Kutno. WP potrzeba takich pojazdów w roli transportera opancerzonego - uzbrojenie moduły ZSMU Kongsberg RS6 (patrz Bóbr3 MSPO 2024 - armata M230 kal. 30 mm oraz dwie wyrzutnie Piorun lub ppk), ok. 2000 szt i ok. 500 szt specjalistycznych (sanitarki, opl, wozy dowodzenia, wozy WRE ect.).

      3. Seb66

        Drogi Pucin. Trzeba, to uruchomić CAŁE JUŻ POSIADANE krajowe moce produkcyjne. A nie wybierać co będzie NAJLEPSZE, tylko DOSTEPNE. I fakt: pozostawione SAMO AMZ nie da rady , ale MUSIMY rozwijać KRAJOWE nuezakeżne od "magicznych guzikow" zdolności. Zaś TUR to relatywnie prosty ale przede wszystkim DOSTEPNY i GOTOWY produkt z Polski. Oczywiście pomijam tu samo podwozie Forda. Żadnych licencji nam nie potrzeba, tylko wsparcia zakupów w Polsce we WSZYSTKICH możliwych firmach odpowiednio do ich potrencjału. Serio np. pierwszoplanowym zakupem musiały być koreanskie terenówki rozpoznawcze, z których ani 1 szt NIE powstanie w Polsce i NIE przyczyni się do rozwoju polskich zdolności produkcyjnych tylko KOREAŃSKICH. Ale jak się nie kupuje u siebie DZIŚ, to się nie ma gdzie kupować JUTRO i POJUTRZE,

    2. Essex

      I niesmiertelne obrotnice.....

    3. Seb66

      Dwa pytania: co oznacza "zwiekszenie WYDAJNOŚCI ...żołnierzy"? I drugie : kto płodzi takie chore nazwy - dla PROSTYCH funkcji - jak Narodowy Element Wsparcia Logistycznego? Normalne nie jest ani jedno , ani drugie! Po co komu te wydumane w jakiejś malignie bombastyczne neologizmy??

      1. Essex

        To u nas normalne, bzdurne nazwy programow i nazywanie sprzetu.....caly swiat ma polewke

    4. radziomb

      czemu Ci żołnierze nie ochraniają Polski , po co nam misje w Kosowie, Libanie? Rozumiem jak będziemy mieć 300 tys armie dobrze wyposażona, ale Borsuka nie ma, BWP 1 juz prawie nie ma, bo pojechały za Bug, Rosomaki pojechały za Bug. Serio to nie czas na misje zagraniczne, niech inni nas zastąpią choć na te 2..3 lata az dokupimy sprzetu.

    Reklama