Reklama

Wiceminister Bejda leci do Niemiec. Na stole Orka

Sekretarz Stanu w MON Paweł Bejda
Sekretarz Stanu w MON Paweł Bejda
Autor. Mirosław Mróz/Defence24.pl

Wiceminister obrony Paweł Bejda uda się w najbliższych dniach z wizytą do Niemiec – dowiaduje się Defence24.pl. Jednym z głównych tematów rozmów będzie program okrętu podwodnego Orka.

Z informacji Defence24.pl wynika, że odpowiedzialny w resorcie obrony za modernizację wiceminister Paweł Bejda uda się w najbliższych dniach, prawdopodobnie w środę do Niemiec. Delegacja MON z sekretarzem stanu na czele będzie prowadzić rozmowy w sprawie współpracy zbrojeniowej, przede wszystkim związanej z programem okrętu podwodnego nowego typu Orka. W Kilonii, gdzie znajduje się stocznia budująca okręty podwodne, odbędzie się spotkanie w formule międzyrządowej.

Reklama

Będzie to już kolejna wizyta ministra Bejdy, podczas której dyskutowane są szczegóły oferty poszczególnych partnerów na nowe okręty podwodne dla Marynarki Wojennej RP. Wiceszef MON był już w ostatnich miesiącach we Francji, Szwecji i Włoszech, a głównym tematem prowadzonych rozmów były właśnie okręty podwodne. Paweł Bejda rozmawiał też w ubiegłym tygodniu w Warszawie z wiceministrem DAPA Hyunki Cho, a jednym z tematów rozmów, obok „bliskiego” sfinalizowania drugiej umowy na czołgi K2, była oferta składana przez stronę koreańską na okręty podwodne Orka.

    Niemcy, obok Francji, Szwecji, Włoch czy Republiki Korei, są jednym z uczestników programu okrętów podwodnych Orka, a ich oferta obejmuje okręty typu 212CD, zaprojektowane i produkowane przez koncern stoczniowy TKMS, w powiązaniu z transferem technologii i współpracą operacyjną. Jednostki tego typu będą wprowadzane na wyposażenie sił morskich Norwegii i Niemiec. Pod koniec 2024 roku Berlin znacząco zwiększył zamówienie na okręty typu 212CD, pierwotnie w 2021 roku kupiono dla niemieckiej marynarki dwie takie jednostki, a w grudniu ubiegłego roku kolejne cztery. Polski MON deklarował wcześniej, że zamierza wybrać oferenta i podpisać kontrakt na nowe okręty podwodne jeszcze w 2025 roku.

    Reklama

    Jeśli chodzi o inne obszary możliwej współpracy polsko-niemieckiej, to jeszcze w lutym br. minister Paweł Bejda rozmawiał z sekretarzem stanu w Federalnym Ministerstwie Finansów Niemiec, Heiko Thomsem. Obok kwestii zwiększenia wydatków obronnych w UE wymieniono konkretne programy do potencjalnej współpracy, takie jak Ciężki Bojowy Wóz Piechoty i Nowy Kołowy Transporter Opancerzony, a także produkcja amunicji oraz współpraca dwustronna w zakresie przenośnych przeciwlotniczych systemów rakietowych. Wiceminister Bejda w niedawnym wywiadzie dla Defence24.pl sugerował, że będzie dążył do tego, aby państwa sprzedające broń do Polski jednocześnie nabywały polski sprzęt, na przykład zestawy Piorun. Jeszcze innym potencjalnym obszarem współpracy polsko-niemieckiej jest pozyskanie przez Warszawę samolotów transportowych A400M Atlas i transportowo tankujących MRTT oraz śmigłowców szkolnych H145M od Airbusa.

      WIDEO: Rosyjskie bazy wojskowe w Syrii i Afryce Północnej
      Reklama

      Komentarze (14)

      1. Seb66

        No i czyż dziwią dwie rzeczy? Mamy kupić Orkę, która pojawi się mooooooże za 10 lat. Zatem rząd WRACA dk kupowania rzeczy które przez WIELE LAT nas NIE wzmocnią. Po drugie mamy kupić coś co nas W OGOLE nie wzmocni bo samoloty transportowe czy szkolne śmigłowce? Zatem zadłużymy sie na miliardy by zamówić to , co NIE odstraszy ani nie powstrzyma lądowego natarcia. Tak się SZKODZI Polsce. Kto tego nie widzi ten kiep!

        1. Nihoo

          A kiedy mamy zacząć to kupować? Lepiej kupić teraz i mieć za te nawet 10 lat wszystkie OP, niż wstrzymać się znowu nie wiadomo ile lat i mieć je dużo później. Przytoczone przez ciebie "argumenty" będą aktualne w każdym czasie. Natomiast co do Atlasów to się zgadzam - nasze wojsko nie prowadzi takich operacji żeby musiało mieć A400M. No chyba że znowu się przytulimy do USA i pójdziemy "wyzwalać" np Iran...

        2. Adamus13

          A na czym chcesz szkolić pilotów śmiglaków nie mając szkolnych maszyn?

        3. Seb66

          #Niiho przytocz proszę JEDEN argument że OP są WAŻNIEJSZE niż np. systemy antydronowe, albo plot? Przytocz jeden argument za priorytetem OP ale przed nasyceniem WP dronami uderzeniowymi , które DZIS SĄ odpowiedzialne - wg samych Rosjan za aż 75% strat OSOBOWYCH Rosji? Zapewnisz wybicie 75% szturmujących Przesmyk Suwalski Rosjan przez "pilne" Orki??

      2. Seb66

        No taaaaaak, właśnie z nieba rządowi spadło kilkadziesiat miliardów niczyjej gotówki, i właśnie rozwiązują swój dylemat na co te WOLNE miliardy wydać. Już służba zdrowia naprawiona, już zniknął problem braku mieszkań, mamy tysiące Patriotów i CAMMow, do oporu niszczycieli czołgów a wszystkie nowe fabryki amunicji idą pełną parą. Więc rząd nie wie na co tu wydać te "wolne" miliardy "z nieba"!! Nie mam racji?

      3. Alsecco

        Borsuk = R.I.P.. Ciekawe kto i kiedy odpowie za tę zbrodnię. 12 lat wysiłków, idiotycznych wymagań, oczekiwań z Księżyca, wyrzuconych miliardów PLN i tak jak z Gawrona pozostał Ślązak tak z Borsuka zostanie chyba Nornica. Tymczasem wywalimy miliardy na okręty podwodne w naszych warunkach psu na budę potrzebne . Gratuluję.

        1. Chyżwar

          Okręty podwodne są potrzebne. Tak samo, jak inna broń. Tylko należy kupować sensowne okręty, które posiadają AIP. Francuski okręt tego nie posiada.

        2. Seb66

          OP są nam tak niezbędne, jak lotniskowiec. Czyli mają priorytet "-5"!

      4. Prezes Polski

        Czyli mimo mojego sprzeciwu lobby marynarskie przeforsowało swoje pomysły. W 2RP mieliśmy aż 5 okrętów podwodnych. Przydały sie do czegoś? Oczywiście, że nie, a były to czasy kiedy systemy wykrywania były prymitywne w porównaniu z dzisiejszymi. Wydamy miliardy na broń, która nie przełoży się na nasze zdolności obronne. Zamiast tego można byłoby kupić dwie eskadry samolotów, nawet niemieckich. Szkoda.

        1. Chyżwar

          A kim ty jesteś, żeby wojsko liczyło się z twoim sprzeciwem?

        2. Zam Bruder

          @Chyżwar. Jest przecież Prezesem ;)) Ale, wiesz co? Ma rację. Ale masz ją również Ty w sytuacji, gdy już chyba zdecydowano o ich zakupie - na Bałtyk tylko okręty z napędem AIP. Pzdr.

        3. Seb66

          Zgadzam się , wolałbym w miejsce tych OP tak z 8-12 średnich samolotów ZOP klasy CASA, alternatywnie zdolnych do przenoszenia jakichś rakiet powietrze-woda/ziemia. Wspartych dodatkowym tuzinem dronow też wyposażonych w podobne rakiety. Zniszczyłyby zarówno ruskie OP, jak i stanowiłyby namiastkę skrzydła "bombowego" dla Marynarki. A tego nam brakuje. OP mają wszyscy dokoła, wszak zawsze by nam pomogli w ramach NATO?

      5. Nawigator

        Nawigator Bałtyk jest idealnym morzem dla operacji średnich OP. Semiboomery, które proponują Koreańczycy są jak kwiatek do kożucha. Równie przydatne jak pancerniki w II RP. Naszych OP we Wrześniu nie wykorzystaliśmy we właściwy sposób; brak koncepcji i umiejętności. Niemcy bardzo się ich obawiali, a my nie potrafiliśmy z nich skorzystać. Pięć okrętów mogło narobić niezłego zamieszania. Francuskie podwodne stawiacze min w ogóle nie przyniosły znaczącego efektu, holenderskie krążowniki oceaniczne były za duże na Bałtyk. Powinniśmy byli mieć średnie okręty torpedowe, takie jak Niemieckie Ubooty i w sensowny sposób je wykorzystać. Niestety wygląda to tak, że wówczas i teraz brakuje pomysłu na wykorzystanie OP. Tak jakbyśmy uważali, tak wtedy jak i dzisiaj, że wypada je mieć.

      6. [email protected]

        Polska nie powinna już więcej lekceważyć ofert zbrojeniowych z Francji. Francuzi mają historyczną tradycję, w 1918 i w wojnie polsko-bolszewickiej francuska pomoc wojskowa i broń odegrały znaczącą rolę w walce o niepodległość Kraju. Decyzja o programie Orka, podobnie zresztą jak decyzja o zakupie od USA myśliwców F-16 ma przede wszystkim znaczenie polityczne. Ominięcie Francji w ostatnich już wielkich programach zakupu uzbrojenia to brak geostrategicznej wyobraźni naszych decydentów.

        1. Nihoo

          Kupić Orkę u Francuzów, drugą elektrownię u Francuzów. Paliwo do EJ wydobyć u siebie - akurat będzie czas na rozkręcenie wydobycia zanim EJ powstaną. I zachować produkty u siebie... w celu ewentualnego zbudowania odstraszania nuklearnego we własnym zakresie - jak będzie polityczna atmosfera do tego (a zanosi się na to że może się okazja pojawić). Zanim to wszystko powyższe byśmy osiągnęli, Bursztyn mógłby być już balistykiem z zasięgiem 1000 km - wystarczającym do taktycznego odstraszania. Wystarczy chcieć myśleć przyszłościowo.

        2. Chyżwar

          Zależy co lekceważyć. Francuzi nie mają AIP. Zamiast tego udają, że baterki litowo jonowe mogą go zastąpić. Dlatego ich oferta na Orkę jest najgorsza. Jedyną zaletą francuskich okrętów podwodnych jest niższa cena. Ale chyba nie o to nam chodzi. Czyż nie?

        3. Adamus13

          Chyżwar zaletą Scorpene jest też MdCN a przecież Orka miała mieć manewrujące. Myślisz, że w obecnej sytuacji dogadamy się z USA na temat integracji U212 z Tomahawkiem?

      7. staryPolak

        jeszcze tylko muszą unieważnić najbliższe wybory. To załatwi okrągły stół organizowany przez UE

      8. radziomb

        z dzisiejszych okretow podowdnych ze standardowych lukow torpedowych mozna strzelac rakietami NSM i Irist t . wow ! bedzie pewnie szybko mala orka i kilka duzych :) ciekawe czy nazwa ktorys z nich orp orzel ?

      9. slykov

        mamy problem z Leopardami, teraz potrzebujemy problemu wiekszego. :]

      10. farfozel

        Szweda brać

      11. user_1076044

        Czyli baj baj PGZ współpraca z Koreańczykami zaKOńczona

      12. staryPolak

        do przewidzenia. Fur Dojczland. Jeden u-boot - 1 Piorun, niech nikt nie mówi żeśmy głupki. Nie bedzie pieniędzy na Borsuka, bo będziemy kupowac cięzkie Lynxy. A jak szlag trafi Borsuka, a najlepiej całą HSW to kupimy jeszcze Merdery. i jeszcze drobne pytanie - po co nam transportowo-tankujące? Do tankowania samolotów średnio się nadają, najwyżej stracimy częśc mysliwców. Do transportu armii na Sahel?

      13. DanielZakupowy

        Orka to bedzie ale polskiej gospodarki jak zaraz ruszą zamówienia w Niemczech i Francji na sprzęt. Może i nie będzie tanio, za to długo i bez żadnych korzyści :)

      14. szczebelek

        W końcu Niemiec i Francuz mogą już dzielić na polskim torcie obronnym .🤣🤣🤣 Jeszcze kredyt weźmiemy na to , by mogli zwiększyć dla nas produkcję sprzętu 😅😅😅

      Reklama