Reklama

Vance: zrobimy z Grenlandią, co zechcemy

J.D. Vance przed amerykańskim Kongresem.
Autor. Oficjalna strona J.D. Vance'a (https://www.vance.senate.gov/)

„USA zrobią z Grenlandią cokolwiek zechcą, niezależnie od wrzasków Europejczyków” - powiedział w niedawnym wywiadzie wiceprezydent USA. Wypowiedź Vance’a została przytoczona w kontekście zapowiedzianej wizyty jego żony na Grenlandii.

Wypowiedź Vance’a przytoczył były premier Szwecji Carl Bildt. Najprawdopodobniej jednak pochodzi ona z wywiadu przeprowadzonego na początku lutego br., a nie tuż przed podróżą jego żony na Grenlandię. W drugiej połowie zeszłego miesiąca Dania zdecydowała o znacznym zwiększeniu wydatków na obronę, aczkolwiek nie wiadomo, czy wpłynęło to na opinię wiceprezydenta USA.

Słowa amerykańskiego wiceprezydenta odnoszą się do kilkukrotnych deklaracji prezydenta Trumpa w kontekście przejęcia wyspy oraz szerszych planów względem Arktyki. Słowa nowej administracji USA uderzają jednak w stosunki sojusznicze i mogą podważać wiarygodność Stanów Zjednoczonych w oczach partnerów europejskich, jak i samych mieszkańców Grenlandii.

Reklama

Pełniący obowiązki premiera Grenlandii Mute B. Egede w oświadczeniu opublikowanym na Facebooku napisał, że wizyty amerykańskiej delegacji nie można traktować wyłącznie jako prywatnej. „Nasza uczciwość i demokracja muszą być uszanowane bez jakiejkolwiek ingerencji z zewnątrz” - zaznaczył.

    Egede dodał, że nie dojdzie do spotkania z delegacją USA do czasu powołania nowego rządu na Grenlandii. Na tym zależnym od Danii autonomicznym terytorium na początku marca odbyły się wybory. Nowe władze jeszcze się nie ukształtowały. W podobnym tonie wypowiedziała się premier Danii Mette Frederiksen, stwierdzając, że wizyty delegacji z USA „nie należy postrzegać w oderwaniu od złożonych wcześniej publicznych oświadczeń”. Prezydent Donald Trump w ostatnich tygodniach kilkakrotnie wyraził chęć przejęcia Grenlandii.

    „Chcemy współpracować z Amerykanami, ale musi to się opierać na podstawowych wartościach suwerenności i szacunku między krajami i społeczeństwami” - podkreśliła Frederiksen.

      Reklama
      Źródło:PAP / Defence24
      WIDEO: Rosyjskie bazy wojskowe w Syrii i Afryce Północnej
      Reklama

      Komentarze (14)

      1. OptySceptyk

        Fajny ten sojusznik, taki nie za bardzo sojuszniczy...

        1. rosyjskaRuletkaTrwa

          optysceptyk Coś im odbiło ale to i tak lepiej niż braterski 3 dniowy najazd sojusznika z pomocą od 2014 roku. Wybory już za 4 lata i nie wiadomo czy nie odbędą się o wiele szybciej po osiągnięciach malowanych.

      2. kurczak

        Taaaaa................... . To niby ma być ten gwarant bezpieczeństwa Europy ze szczególnym naciskiem na bezpieczeństwo Polski? To niby tak wygląda szerzenie pokoju i demokracji na świecie? Niestety ale sojuszników i sojuszy to należy szukać w zasięgu ręki i wzroku. A bezpieczeństwo to samemu sobie zapewniać w jak największym stopniu. Kupowanie broni w USA to skrajna nieodpowiedzialność i wywalanie pieniędzy w błoto.

        1. rosyjskaRuletkaTrwa

          wowa kurczak Bardzo ciekawe przemyślenia jak na ciebie Jeszcze niedawno UE była u ciebie na NIE, NATO na NIE, teraz malowani prezydenci. też NIE. czyli do ochrony przed rosją potrzebujemy rosji czy krld?

      3. TIGER

        Niech tylko spróbują, a będzie wojna zimowa 2.0

        1. rosyjskaRuletkaTrwa

          tiger Ty i botoks kontra Inuici?

      4. Zenek2

        W 3 miesiące zniszczą reputację kraju budowaną przez dekady. Trump i jego dwór są faktycznie wyjątkowi. Ale jest w tym dużo plusów, największy to przebudzenie w Europie. Z gorącej, milutkiej sauny weszliśmy pod prysznic w lodowatą wodą.

        1. CdM

          Na przykład: militaryzacja Niemiec (skutek presji Trumpa) i jednocześnie dojście do władzy AfD (wskutek popierania jej przez MAGA/Muska). Plus taki, jak nie wiem co. Faktycznie zimny prysznic.

        2. rosyjskaRuletkaTrwa

          cdm Nie mąć nie zwyciężyli tylko uzyskali swój najlepszy wynik. Błąd radykalnych Niemców wsparty moderowaniem przez dziwnego muska.

      5. zdzich

        Grenlandia bez wątpliwości ma ogromne znaczenie strategiczne w działaniach głównie przeciwko Rosji . I USA to rozumieją , a ich wysunięta baza Thule (obecnie Pituffik) jest strategicznie ważna dla ostrzegania i przeciwdziałania atakowi rakietowemu na USA . I to USA już mają . Ale niepewny do końca status wyspy i potencjalne zakusy Rosji i Chin mogą budzić wątpliwości co do jej stabilności . W tej kwestii rozumiem działania Trumpa . Czyż jednak nie wystarczy zapowiedź wzmocnienia integracji Grenlandii z NATO i stworzenia garnizonów obrony wybrzeża ? To samo dotyczy Islandii . Przeczytajcie „Red Storm Rising” Clancy’iego .

        1. rosyjskaRuletkaTrwa

          zdzich Niby racja ale nie tak się to robi jak malowanym prezydentom się wydaje.

      6. user_1074157

        Ale beka, Duńczycy cały czas wrzeszczą o zagrożeniu ze strony Rosji, a tu ich największy natowski sojusznik "popycha" :)

        1. rosyjskaRuletkaTrwa

          wowa_1074157 Nie wrzeszczą tylko zwracają uwagę że z 1 miliona poborowych zrobiło się 2 miliony. Znaczy że horda najazdu na Ukrainę od 3 dni dostaje łomot ale się zwiększa. "Popychają" nowi malowani prezydenci, wyznawcy "prawdomówności" botoksowego.

      7. Monkey

        Bardzo buńczuczna wypowiedź… Amerykanie przestali szanować nawet sojuszników. Ale niech uważają, bo pycha kroczy przed upadkiem…

        1. Szczupak

          Nie.wiem czy wojsko w razie rozkazu ataku na Kanadę czy Grenlandię by go wykonało. Generałowie przy Trampie tak ale czym dalej i niżej byłby problem

      8. user_1049549

        Ciekawe jak wyglądałaby realizacja zobowiązania do solidarnej obrony państw NATO w przypadku inwazji USA na Grenlandię....

        1. Przyszłość

          Pytasz czy Polska by wyslala wojsko?:)

        2. CdM

          A jak w przypadku konfliktu Turcji z Grecją? Hint: nijak. Wewnętrznych konfliktów traktat nie obejmuje.

        3. Davien3

          @CdM a gdzie masz teraz jakąś wojnę pomiędzy Grecją i Turcja? I kiedy w ogóle była?

      9. CdM

        Vance do Kanadyjczyków: "Przestańcie już mnie nudzić łzawymi opowieściami o tym, jakimi byliście naszymi dobrymi sojusznikami". Mówi to do nacji, która zawsze chętnie i bezwarunkowo wysyłała żołnierzy na wszystkie amerykańskie wojny. Która poniosła wyższe straty na tych wojnach niż sami Amerykanie (w stosunku do liczby ludności). Ale nas, Polaków to nie dotyczy, bo nas Trump przecież kocha, tak powiedział, sam słyszałem! Nas nigdy nie zawiedzie, nigdy nie porzuci, nigdy nie położy na ołtarzu dogadania się z jakimś tyranem...

      10. Eee tam

        Z Eskimosami bez Danii zrobią USA co się im podoba ale Eskimosi się sami prosili aż wyszli z UE a byli w niej

        1. kurczak

          Po pierwsze nie z eskimosami tylko Inuitami, po drugie to Inuici z racji tego gdzie żyją i z racji tego że stale utrzymują między sobą kontakty dokładnie wiedzą jak im się żyje czy to Grenlandii czy w Kanadzie albo Rosji czy USA.

      11. Jan z Krakowa

        Jakiś czas temu Grenlandia uzyskała dużą autonomię od Danii. A Grenlandia ma duże znaczenie strategiczne. Może tam powstać pod wpływem tandemu Rosja-Chiny >>Ruch Ocalenia Narodowego<< albo jakoś tak, pojawią się oraz inwestycje z Chin i ten gang Olsena nawet się nie spostrzeże, że siedzą tam już Moskale. I przecież nic nie zrobi - ani wtedy, ani nawet nic nie robi teraz żeby temu zapobiec. Nie ma co aż tak sie tym martwić szczególnie na flance wschodniej NATO.

      12. Mirek.R

        Zrobimy z Grenlandią co chcemy ? A co myślą o Polsce ? Kiedyś sprowadziliśmy do Polski Krzyżaków i wiemy jak to się skończyło .

      13. M.M

        Skrajna arogancja. Pycha kroczy przed upadkiem.

      14. Lycantrophee

        Tak, zrobi to zwłaszcza słaby mentalnie Vance i Trump :) Nie te czasy.

      Reklama